U rybenki jest dziś notka o tym, jak się starzejemy i nie zawsze widzimy w sobie to przemijanie. Jeszcze chcemy grać w zielone, kleić połamane skrzydła, myć nogi w umywalce i jesteśmy pewne, że człowiek żyje 140 lat więc na pewno ze wszystkim spokojnie zdążymy. Dziś też Cię kocham.
Dziś też Cię kocham. Autor: Klarka Mrozek o 09:31:00. Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w usłudze Twitter Udostępnij w usłudze Facebook
8.tak poza najbliższymi?jest ktoś taki daleko,komu nie wypada powiedzieć tego,ale każda myśl, wspomnienie to jest takie"dziś też cię kocham" i może naiwnie myślę,że to jest takie błogosławieństwo dla tej osoby i ciebie też Klarko dziś kocham :* Odpowiedz Usuń
Blog musi być popularny ale anonimowy, dlatego rozsyłaj linki z adresem gdzie się da, umieszczaj je na portalach i na komunikatorach a na pytanie znajomych - czyj to blog - odpowiadaj - nie wiem! Grafika - to jest wyzwanie. Koniecznie zrób ciemne tło i na tym tle malutkie, żółte albo czerwone literki.
Piszesz pięknie, cudownie, pisz proszę! Myślę o sobie, że jestem wyrobionym i wykształconym czytelnikiem i uwielbiam Cię czytać! Twoje wspomnienia, opowieści o codzienności, wszystko. Masz unikalny talent, nie marnuj go. Pozdrawiam ciepło - i też Cię kocham :) Kasia. Odpowiedz Usuń
Nie znałam. Poznałam dziś, troszeczkę - dzięki Tobie. Chcę podzielić się myślą, która przyszła do mnie w chwili, gdy dowiedziałam się o tym, że nie żyje Ktoś dla mnie ważny: Ten smutek nie jest dlatego, że ktoś odszedł. Jesteśmy smutni, bo to MY zostajemy sami. Tak, to brzmi trochę jak zwykły egoizm.
Anonimowy 31 grudnia 2012 12:59. Nie kupię kota. Wziełąm tzry z ulicy. 2 kocury i kotkę, rodzeństwo. Są wybredne (lubią pojeść), absorbujące (trzeba się z nimi bawić, bo co to za zabawa bez człowieka), podrapały kanapę, dywan, zasłony, doprowadziły do wyniesienia większości kwiatów z domu,czasem chorują
Wiosna przyszła, obudziły się nie tylko jeże i niedźwiedzie, kleszcze też. Kto jeszcze nie zrobił "oprysku" psom i wychodzącym kotom to czas najwyższy. Kiciul mnie nienawidzi za wczorajsze wpychanie do pyszczka tabletki posmarowanej masłem. Na lodówce wisi taka informacja "trucie kota 11 marca". Taki skrót dla zmylenia przeciwnika.
Na zabawy andrzejkowe nie chodziłam, w sumie to chyba dlatego, że takich u nas nie bywało, a w gronie paczkowym nie robiliśmy. Też nie było potem imprez, dopiero potem pozmieniali, że tylko w Wielki Post. Czyli ja też jestem stara. Pamiętam, jak wracałam do domu, po jeździe na tacy blaszanej, mokra i z zamarzniętymi od dołu spodniami.
u nas też w domu u rodziców tak to wyglądało, uwielbiam rodzinne spotkania, kocham moich wujków i ciotki, ale nie wiedziałam kiedyś, ile pracy mama musi w to włożyć. Sama miałam to w ograniczonym trochę zakresie, troje malutkich dzieci i dwa pokoje, ale też czasami było kupa luda. Majonezu nie robiłam nigdy, ajerkoniak tak :-)
smnfSx. Zapytałam znajome mamy, jak ich maluchy wyrażają miłość. Ich odpowiedzi zwalają z nóg – wzruszają i śmieszą na przemian. Zapewniam was, niczego wspanialszego dziś nie przeczytacie. Szykujcie chusteczki!Nikt tak pięknie nie potrafi mówić o miłości jak dzieci. Nikt też nie potrafi nas lepiej jej uczyć. Miłości cierpliwej i niecierpliwej, bezgranicznej, nieodgadnionej, uskrzydlającej i wyczerpującej jednocześnie. „Zuziu, a co to za uczucie, jak wkoło tej dziewczynki jest tyle serduszek?” – zapytałam córkę przy oglądaniu książki. „Kochaność. Czyli jak się kogoś kocha”. Zuzia, 3 lata„Mamusiu, jesteś moją najukochańszą mamą, bo jesteś taka mięciutka! Tata też jest kochany, ale nie jest tak miękki!”Dziewczynka, 4 lataPo więcej zapraszam do skarbca prawdziwych miłosnych perełek!
Książki Społeczność Ogłoszenia Zaloguj się Książki Dziś też Cię kocham Mrozek Klarka Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie Opis Autorka ma wyjątkowo sprawne, by nie powiedzieć błyskotliwe pióro. Kilka słów wystarcza jej do przedstawienia nawet bardzo skomplikowanej sytuacji. Prawie tak, jak zdolny grafik, który paroma kreskami potrafi wykreować wyrafinowany obraz. Miniatury Klarki Mrozek to socjologia, obyczaje, nieco historii oraz przystępnie przekazana ambitna publicystyka. Stanisław Drewniak Data wydania: 2011 ISBN: 978-83-60732-40-3, 9788360732403 Wydawnictwo: ATLA 2 Gdzie kupić Księgarnie internetowe Sprawdzam dostępność... Ogłoszenia Dodaj ogłoszenie 2 osoby szukają tej książki Moja Biblioteczka Już przeczytana? Jak ją oceniasz? Recenzje Książka Dziś też Cię kocham nie ma jeszcze recenzji. Znasz ją? Może napiszesz kilka słów dla innych Kanapowiczów? ️ Napisz pierwszą recenzje Moja opinia o książce Cytaty z książki O nie! Książka Dziś też Cię kocham. czuje się pominięta, bo nikt nie dodał jeszcze do niej cytatu. Może jej pomożesz i dodasz jakiś? O nas Kontakt PomocPolityka prywatności Regulamin © 2022
Słowa "kocham cię" to jedne z najpiękniejszych słów jakie człowiek może wypowiedzieć i usłyszeć . Ostatnio wyznanie miłość stało się dość powszechne . Czy to za sprawą wszechobecne panującej miłości ? Biorąc pod uwagę specyfikę czasów w których żyjemy, raczej nie . Dziś te magiczne słowa są wypowiadane bardzo często . Pytanie, czy ich autorzy są świadomi wielkości wypowiadanego wyznania . Czy wypowiadanie tych słów zbyt często obniża ich wartość ? Niestety, mam wrażenie, że żyjemy w czasach w których prawda, dobro czy piękno są wartościami iście przestarzałymi . Obecnie dla większości liczy się kariera oraz pieniądze . Mimo wszytko, wszyscy się kochamy, "lovciamy" ( tak się jeszcze mówi ? Nie jestem na bieżąco ze slangami ) i z byle powodu wysyłamy sobie serduszka na Facebooku . Rzekome wyznanie miłości stało się tak popularne, że sami nie zastanawiamy się nad jego sensem . Wiele osób non stop papla, że kogoś kocha . Bez chwili zastanowienie mówimy "kocham cię" do swojej koleżanki, bo pomogła nam w błahej sprawie, chociaż dzień wcześniej "obrabialiśmy tyłek" owej "ukochanej koleżance" i nie jest ona dla nas nikim wyjątkowym . Ludzie nie krępują się kiedy wrzucają do sieci zdjęcie z ukochanym opatrzone komentarzem "kocham cię". Zupełnie jakby nie mogli zachować tego dość intymnego wyznania tylko dla tej wyjątkowej osoby i szepnąć te czułe słowa tak, aby wiedziała, że są kierowane bezpośrednio do niej . Nie wspominając już o tym, że jakiś czas później owe osoby wrzucają zdjęcie z nowym obiektem westchnień i deklarują dokładnie to samo co poprzedniej osobie . Jednak to błahe kwestie na które nikt już nie zwraca uwagi . Według mnie prawdziwy problem pojawia się w momencie, kiedy człowiek twierdzi, że kogoś kocha po wpływem chwilowego zauroczenia czy fascynacji . Ludzie często deklarują sobie miłość pod wpływem chwili . Najczęściej takie "uczucie" jest ulotne i dość szybko mija . Można by rzecz, że nieprzemyślanym wyznaniem miłości możemy kogoś zranić, ponieważ nasze słowa nie pokrywają się z rzeczywistością . W niektórych przypadkach tak właśnie jest, zwłaszcza osoby w młodym wieku są narażone na rozczarowania . Chociaż dla niektórych rozczarowania miłosne nie mają większego znaczenia . W końcu zaraz znajdzie się kolejna osoba, która wypowie te zarówno magiczne jak i lekkie słowa . Często po rozstaniu mówimy też "już go nie kocham" zamiast spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć " nigdy go nie kochałam" . Dlatego w naszych czasach bardzo łatwo się "zakochać" i "odkochać" . Dla mnie rzeczą śmieszną jest wyznać komuś miłość a po krótkim czasie stwierdzić, że już się tej osoby nie kocha . W takim razie gdzie leży granica owego "już"? Co musi się stać, aby miłość zniknęłam ? Według mnie prawdziwa miłość nigdy nie znika, o ile jest prawdziwa ... Możemy utracić kontakt z drugim człowiekiem, ale jeśli naprawdę go kochaliśmy to nasze uczucie nie przeminie tak szybko, albo pozostanie w nas na zawsze . Właśnie dlatego zastanawiam się czy słowa "kocham cię" mają obecnie jakąś wyższą wartość . Być może to stwierdzenie stało się już tak powszechne, niemal oklepane, że straciło już swoja moc . Jedak jestem pewna, że większość z nas ciągle czuje tak zwane motylki, kiedy usłyszy to wyznanie . Czyli te słowa ciągle robią na nas wrażenie, ale w wielu przypadkach nie na długo . Obawiam się, że większość ludzi podświadomie wie, że takie słowa nie są deklaracją czegoś większego czy wspanialszego . Przekazują jedynie to, że na obecną chwilę ktoś bardziej nam się spodobał . Tutaj rodzi się kolejne pytanie : czy nie odróżniamy miłość od zauroczenia ? Bez wątpienia tak . Kiedy wpadamy w słodki wir zakochania ( lub jak się potem okazuje zauroczenia ) nie analizujemy każdego szczegółu naszego uczucia tak, aby od razu wyciągnąć wnioski i wiedzieć czy nasze "zakochanie" jest czymś poważnym . W pierwszej fazie tego uczucia nie jesteśmy w stanie obiektywnie tego ocenić . Jednak to jest absolutnie normalne . Oczywiście stan zakochanie jest jednym z najpiękniejszych . Jesteśmy wtedy szczęśliwi, przepełnieni energią, która sprawia, że życie staje się piękniejsze . Dlatego jak na XXI wiek przystało musimy podzielić się naszym szczęściem w internecie . Każdy ma prawo żyć po swojemu, ale ja szczególnym szacunkiem darzę osoby, które nie uzewnętrzniają swoich uczuć na różnych portalach . Deklarując sobie miłość w internecie niemal sami okradamy się ze swojej prywatności . Jednak czasem porywy serca prowadzą do tego, że chcemy wykrzyczeć światu jacy jesteśmy szczęśliwi a najszybszym narzędziem jest oczywiście internet . Bardziej przerażający jest fakt, że niektórzy deklarują komuś miłość i zmieniają status na Facebooku, aby reszta internetowej społeczności zwyczajnie im zazdrościła . To trochę przerażające, że afiszujemy się ze swoja prywatnością . Znam osoby, które bardzo chronią swoją prywatność, ale znam też takie, które nie potrafią obejść się bez pokazania w internecie tego, co dzieje się w ich życiu . Żyjemy w czasach, gdzie internet jest na pierwszym miejscu, dlatego podziwiam osoby, które potrafią wyłamać się z uzewnętrzniania swoich uczuć w internecie oraz te, dla których słowo kocham jest słowem wyjątkowym .
Włącz ciemny motyw, który jest przyjemnieszy dla oczu podczas nocy. Włącz jasny motyw, który jest przyjemniejszy dla oczu podczas dnia. Zaloguj się Włącz ciemny motyw, który jest przyjemnieszy dla oczu podczas nocy. Włącz jasny motyw, który jest przyjemniejszy dla oczu podczas dnia. Zaloguj się Autorka ma wyjątkowo sprawne, by nie powiedzieć błyskotliwe pióro. Kilka słów wystarcza jej do przedstawienia nawet bardzo skomplikowanej sytuacji. Prawie tak, jak zdolny grafik, który paroma kreskami potrafi wykreować wyrafinowany obraz. Miniatury Klarki Mrozek to socjologia, obyczaje, nieco historii oraz przystępnie przekazana ambitna publicystyka. Stanisław Drewniak Wydawnictwo: Wrocławskie Wydawnictwo Naukowe Atla 2 data wydania: 2010 (data przybliżona) słowa kluczowe: pamiętniki/wspomnienia/blog/życie codzienne kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik Wróć do góry Nie pamiętasz hasła? Wpisze dane Twojego konta, a my wyślemy Ci link, przy pomocy którego będziesz mógł zresetować hasło. Your password reset link appears to be invalid or expired.